Blog osobisty

Fes

10 listopada 2013

Rabat okazał się porażką (drogo, nieprzyjemnie, nie ma nic ciekawego, nocą niezbyt bezpiecznie), więc wczoraj o 17 pojechaliśmy (pierwszy raz koleją) do Fesu. Na miejscu byliśmy o 21 i momentalnie znaleźliśmy bardzo ciekawy nocleg (jeszcze nigdy nie poszło nam to tak szybko) w hotelu Cascada.

Dziś cały dzień kręciliśmy się po medinie robiąc niewielkie zakupy.

Jutro kontynuujemy gubienie się w medinie Fesu, a wieczorem o 22 jedziemy autobusem do Marakeszu. Na miejscu powinniśmy być około 8 rano, a o 17 mamy wylot. Możliwe więc, że jest to ostatni wpis z Maroka.

Merzouga – Rabat

9 listopada 2013

Wczoraj zabraliśmy się z Merzougi samochodem z poznanymi tam Elwirą i Michałem (pozdrawiamy :) ). Ogólnie cała wyprawa na pustynię okazała się w 100% polska, ale o tym później.

Zmieniliśmy nieco plany i pojechaliśmy do Rabatu, czyli stolicy Maroka, zamiast od razu do Fesu. Na miejscu byliśmy około 2 w nocy. Dziś planujemy we czwórkę trochę Rabat pozwiedzać, a po południu my jedziemy pociągiem do Fesu, a Elwira i Michał jadą samochodem na północny wschód w kierunku gór Rif.

Ouarzazate – Merzouga

6 listopada 2013

Zgodnie z zapowiedzią tylko krótkie info: właśnie zbieramy się do wyjazdu z Ouarzazate do Merzougi. Na miejscu będziemy około 21:00. Tam może być problem z internetem, a poza tym jutro ruszamy nocować na pustyni, więc kolejny wpis pojawi się pewnie dopiero w piątek albo w sobotę.

Ouarzazate

5 listopada 2013

Do Ouarzazate dotarliśmy wczoraj z godzinnym opóźnieniem. Nocleg znaleźliśmy dość szybko w hotelu Royal (150 MAD czyli 60 PLN za pokój dwuosobowy z prysznicem i WC, pokoje bez WC i bez WC i prysznica kosztują odpowiednio chyba 120 i 100 MAD).

Dziś wykupiliśmy wycieczkę z kierowcą do kanionu Dades – ładny, ale czterech liter nie urywa. Ciekawsze rzeczy (przynajmniej według mnie) były po drodze, bo wracając zatrzymaliśmy się na półtoragodzinny trekking po górach przy przepięknej formacji skalnej. Nie wiem niestety gdzie to dokładnie było, ani jak się nazywało i nie pomyślałem o tym, by oznaczyć pozycję przy pomocy gpsu, bo

[...] czytaj dalej »

Essaouaira – Marakesz – Ouarzazate

4 listopada 2013

Właśnie zbieramy się do wyjazdu z Essaouaira, gdzie spędziliśmy 3 dni śpiąc w hotelu Casa di Carlo (150 MAD, czyli jakieś 60 PLN za pokój). Wyjeżdżamy o 6:00, o 9:00 będziemy w Marakeszu i tam o 10:30 wsiadamy w autobus do Ouarzazate. Na miejscu powinniśmy być około 15:00.

Marakesz

1 listopada 2013

Marakesz, a w zasadzie jego medina, czyli najstarsza centralna część miasta (coś jak u nas starówka), to czysty chaos. Bardzo wąskie uliczki kręcą się to w tą to w tamtą bez ładu i składu. Przy najbardziej uczęszczanych uliczkach (czyli przy większości) znajdują się sklepy i stragany (z chyba wszystkim co człowiekowi może przyjść do głowy ;) ) oraz gdzieniegdzie warsztaty, szwalnie czy fryzjer (bardzo żałujemy, że nie mamy zdjęcia takiego przykładowego zakładu fryzjerskiego, bo to jak cofnąć się w czasie o kilkadziesiąt lat). Wśród tego wszystkiego kręcą się tłumy ludzi (turystów nie ma teraz zbyt wielu, więc to głównie tutejsi),

[...] czytaj dalej »

Maroko – początki

31 października 2013

Na wstępie muszę się wytłumaczyć czemu pierwszy wpis pojawia się dopiero dzisiaj. Problemem jest tutejszy internet i tutejsze sieci komórkowe. Kupiłem dwie karty SIM i jak dotąd na żadnej nie udało mi się uruchomić internetu. Teraz piszę korzystając z hotelowego WiFi (o którym wcześniej nie wiedziałem), ale i tu net raz jest a raz go nie ma :(

Ale do rzeczy. Do Marakeszu dotarliśmy zgodnie z planem (we wtorek o 19) i już po wyjściu z lotniska zaznaliśmy marokańskiego chaosu: idąc z wyjścia w lewo minęliśmy postój taksówek i znaleźliśmy przystanek autobusowy, na którym nie było absolutnie żadnego rozkładu ani nawet

[...] czytaj dalej »

Spływ Czarną Hańczą czas zacząć

21 sierpnia 2011

Ruszam zaraz na spływ Czarną Hańczą. Nareszcie tydzień w dziczy bez komputerów, internetów, telefonów, pracy, imprez, itp. Tylko rzeka, łąki i lasy :)

czytaj dalej »

Kąpałęm się dzisiaj

6 października 2010
no-swimming-frozen

Nie, nie, nie chwalę się tu, że wlazłem dziś do wanny. Mam na myśli kąpiel w jeziorze :)

czytaj dalej »

Naszej-Klasie dziękujemy

23 lipca 2010

Nasza-Klasa zmieniła się ostatnio w NK wprowadzając przy okazji nowy i niekorzystny dla użytkowników regulamin. Zaakceptować trzeba między innymi coś takiego:

(…) wyrażam zgodę na nieodpłatne przetwarzanie i wykorzystanie przez spółkę „Nasza Klasa Sp. z o.o.”, z siedzibą we Wrocławiu, przy ul. gen. J. Bema 2 (dalej również: „Spółka”) mojego zdjęcia głównego (w tym wizerunku) umieszczonego w ramach portalu prowadzonego pod adresem nk.pl (dalej również: „Serwis”) wraz z imieniem, nazwiskiem lub pseudonimem w celu umożliwienia prawidłowego i pełnego funkcjonowania świadczonych przez Spółkę usług lub funkcjonalności, jak również w celach reklamowych Spółki i jej kontrahentów, w ramach Serwisu lub poza Serwisem (…)

Nie

[...] czytaj dalej »