Blog osobisty

Środa: 130km do wybrzeża

Znad małego zakomarzonego jeziorka udałem się do Uppsali ale centrum ominąłem i odwiedziłem Gamla Uppsala (Stara Uppsala) gdzie znajdują się starożytne kurhany grobowe. Hmm kurhany jak kurhany – ot kilkanaście różnej wysokości wzgórz, na które nawet wejść nie można ;) , za długo nie ma tu co robić. Pojechałem więc dalej na północ starą autostradą aż na sam brzeg morza a dokładniej na kemping Rullsand (jakieś 10km na wschód od Gävle). Cała trasa miała 130km długości więc dałem dziś sobie wycisk (to mój rekord jak dotąd). Mam za sobą łącznie 300km czyli planowaną dniówkę (80km) wyrabiam z zapasem więc zostanę chyba na kempingu cały jutrzejszy dzień (odpocznę, przejrzę rower, itp).

Jeszcze z przemyśleń ogólnych: Szwedzi to bardzo przyjazny i kontaktowy naród. Wystarczy przystanąć gdzieś i zacząć studiować mapę a za chwilę ktoś pyta Cię czy nie potrzebujesz pomocy. Ale nie tylko to: raz w jakiejś miejscowości 50km przed Uppsalą fotografowałem śliczny kościół z małym cmentarzem i obok zatrzymał się samochodem jakiś tubylec i opowiedział mi historię tego kościoła oraz coś o innych kościołach w okolicy (gadaliśmy z 15 minut), czasami zagadują nawet na drodze: czekasz obok kogoś na rowerze na światłach i zaczyna się rozmowa albo ktoś mija Cię skuterkiem i coś tam pyta w przelocie :) No i powszechność angielskiego: znają wszyscy w każdym wieku (starsi ludzie się trochę zacinają ale rozmawiają swobodnie, bez skrępowania i kompleksów). Za to ja popadam w kompleksy: gadać gadam ale przy Szwedach w moim wieku blado wypada ten mój angielski – trzeba będzie się za to wziąć.

Ok, time to sleep. Good night :)

Ten wpis został opublikowany dnia 16 lipca 2009 roku o godzinie 01:03 w kategorii Skandynawia 2009 - relacja i oznaczony tagami , , .

  1. 16 lipca 2009 o 14:07
    Agnieszka pisze:

    Cześć braciszku!
    Widzę że sobie świetnie radzisz. Jestem pełna podziwu dla Twojej wyprawy. Czasami sama chciałabym tak wyjechać:) Ach marzyć zawsze można. Życzę powodzenia i pozdrowienia od Kolędników! Buziaki!!! Będę regularnie sprawdzać co u ciebie>

    1. 16 lipca 2009 o 15:48
      barszcz pisze:

      Hej siostro :) Jakoś sobie radzę ale momentami (jak nie jestem na drodze i mam czas myśleć) trochę już tęsknię do domu, rodziny, znajomych. Jakoś świadomość odległości chyba wzmaga takie myśli. Trzymajcie się i dajcie czasem znać co u Was :)

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>