Spóźnione podsumowanie drugiego tygodnia
W niedzielę minął drugi tydzień w Skandynawii, oto kilka liczb na ten dzień.
- 5 dni spędziłem na rowerze, 2 schnąc na kempingu lub w domu
- przejechałem około 400km
- czyli średnio 57km na dzień lub 80km dziennie licząc tylko dni rowerowe (ogólnie kiepsko)
- wydałem około 600SEK=240PLN (nie liczę tu uzupełnień ekwipunku tylko normalne wydatki związane z jedzeniem i noclegami)
- wychodzi więc średnio 85SEK=34PLN dziennie
- pogoda zdecydowanie nie dopisała, 6 dni padało, jeden dzień był fajny (środa)
Ten wpis został opublikowany dnia 28 lipca 2009 roku o godzinie 13:33 w kategorii Skandynawia 2009 - relacja i oznaczony tagami .
2 komentarze
Jaka waga kolega moze sie poszczycic?
Właśnie sam jestem ciekaw ale nie wiem gdzie tu się mogę zważyć. Na pewno schudłem, jak zobaczyłem się w lustrze po pierwszym tygodniu to byłem w lekkim szoku: spaliłem właściwie cały tłuszcz podskórny, wyraźnie widać wszystkie mięśnie i żyły. Drugiego tygodnia chyba trochę nadrobiłem bo mniej było jazdy a więcej siedzenia na tyłku a poza tym zaczęłem więcej jeść, również słodyczy, po rozeznaniu się w tutejszych cenach (więcej o kosztach żywności napiszę wkrótce).