Od rana gorąco
Upał. Żar leje się z nieba…
Tak mi się dziś zachciało lodów, że na jednym przystanku wszamałem sześciopak lodowych Snickersów (35NOK=16,8PLN).
E6-tka, którą jadę odbiła na razie wgłąb lądu więc jadę przez teren górzysty. Widoki ładne ale nie powalające. Jedzie się jak to w górach, raz pod górę (mozolna walka z grawitacją, pot zalewający oczy), raz z góry (pobiłem dziś swój rekord prędkości swobodnego zjazdu: 56,6km/h, w takim terenie jest szansa na więcej
).
Przejechałem 110km. Śpię na polu nad jakimś potokiem tuż przy drodze.
Zastanawiam się co robić jutro, jechać dalej E6-tką czy odbić nieco na północ i odwiedzić Tromso. Z jednej strony to dwa dni nieprzybliżające mnie do Nordkapu (będę musiał wrócić w to samo miejsce na E6-tce, z którego skręcę) i średnio zależy mi na zwiedzaniu miast. Z drugiej strony Tromso nazywane jest Paryżem północy więc może warto. W Paryżu właściwym byłem, może powinienem zobaczyć ten północny i porównać? Sam nie wiem. Decyzję podejmę pewnie jutro na skrzyżowaniu
Tak mi się dziś zachciało lodów, że na jednym przystanku wszamałem sześciopak lodowych Snickersów (35NOK=16,8PLN).
E6-tka, którą jadę odbiła na razie wgłąb lądu więc jadę przez teren górzysty. Widoki ładne ale nie powalające. Jedzie się jak to w górach, raz pod górę (mozolna walka z grawitacją, pot zalewający oczy), raz z góry (pobiłem dziś swój rekord prędkości swobodnego zjazdu: 56,6km/h, w takim terenie jest szansa na więcej
). Przejechałem 110km. Śpię na polu nad jakimś potokiem tuż przy drodze.
Zastanawiam się co robić jutro, jechać dalej E6-tką czy odbić nieco na północ i odwiedzić Tromso. Z jednej strony to dwa dni nieprzybliżające mnie do Nordkapu (będę musiał wrócić w to samo miejsce na E6-tce, z którego skręcę) i średnio zależy mi na zwiedzaniu miast. Z drugiej strony Tromso nazywane jest Paryżem północy więc może warto. W Paryżu właściwym byłem, może powinienem zobaczyć ten północny i porównać? Sam nie wiem. Decyzję podejmę pewnie jutro na skrzyżowaniu

Ten wpis został opublikowany dnia 6 sierpnia 2009 roku o godzinie 01:15 w kategorii Skandynawia 2009 - relacja i oznaczony tagami .
3 komentarze
go for it my boy!
No jak zwykle Maćko, decyzja w ostatniej chwili, nic nowego!
powodzenia!(a fotoradarów tam nie ma,że tak poszalałeś?) 
Dajesz dajesz ziomek:)Oglądaj, fotografuj co się da,cobyśmy mogli potem usiąść z rozdziawionymi gębami i oglądać twoje zdjęcia:)