Blog osobisty

Cholerne promy…

… i ich sklepy wolnocłowe. Już w drodze na Wyspy zakupiłem jakąś francuską brandy o smaku miodowym (polecam do kawy), czekolady Fazera, itp. a teraz w drodze do Sztokholmu zaczęłem od jakiegoś likieru poziomkowego i angielskiego dżinu a kończę na czymś co nazywa się Salmiakki. Urzekło mnie hasło reklamowe producenta:


Salmiakki to ponoć finlandzka specjalność na bazie chlorku amonowego (jeśli ktoś kojarzy te czarne żelki, które zawsze zostawały na dnie paczki – to właśnie o ten smak chodzi), z którego robią tam wszystko od czekolady po wódkę właśnie.
Wbrew pozorom wódka nie jest zła, na wszelki wypadek znów zakupiłem do niej komplet czekolad Fazera ale chyba nie będą potrzebne :) Smak jest anyżowo-słodko-lekkosłony a kolor czarny. Całkiem to znośne :)

Ten wpis został opublikowany dnia 24 sierpnia 2009 roku o godzinie 19:26 w kategorii Skandynawia 2009 - relacja i oznaczony tagami , , , , , .

  1. 25 sierpnia 2009 o 07:09
    Jola pisze:

    Maciek, nie opisuj smaku, tylko dawaj na Augustów z tym czymś! :)

    1. 25 sierpnia 2009 o 08:17
      barszcz pisze:

      Ok, przywiozę butelkę :)

  2. 25 sierpnia 2009 o 09:46
    Wojtek pisze:

    Chlorek amonowy – mmmmm…. musi być pyszne! :) jakby tak jeszcze saletrą posypać i umoczyć w benzynie to i czekolady Fazera nie trzeba by kupować ;) wracaj barszczu i nie pie…. ! :)

    1. 26 sierpnia 2009 o 15:32
      barszcz pisze:

      No ba! Jeszcze trochę bezoensanu sodu (tak to się pisze?) i kropelka formaldehydu i pełen wypas ;)
      Wracaj i wracaj…, a pomyślał który/która, że mi tam dobrze było? A może ja nie chcę wracać? Właśnie, że zostaję, o! ;)

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>