Wyspy Alandzkie
Próbowałem w Mariehamn poodpoczywać ale jakoś nie mogę. Ciężko mi tak siedzieć w miejscu nic nie robiąc, nosi mnie. Wczoraj wsiadłem na rower i zrobiłem 50km rundkę na północ i z powrotem. Wyspy Alandzkie to idealne miejsce na spokojny rowerowy wypoczynek. Jest tu bardzo dużo ścieżek rowerowych i wyznaczonych wiele tras dla rowerzystów, są promy dla rowerów, kilka wypożyczalni gdzie mają normalne rowery, tandemy, przyczepki i małe skutery. Teren jest płaski, drogi dobre. Klimat też sprzyjający (ponoć jest tu najwięcej słonecznych dni w roku w całej Skandynawii). Widoki dość sielskie: małe ładne miejscowości i wioski, dużo sadów jabłkowych, pola, lasy, jeziora, czasem jakiś kościółek. Tak ładnie, że aż nudno… Ja w każdym bądź razie po przejażdżce stwierdziłem, że czas zmykać do Sztokholmu i dalej do Polski. Chyba trochę na siłę próbowałem przedłużyć tu pobyt ale ciężko tak siedzieć lub jeździć w kółko bez celu ze świadomością, że już w sumie dwa kroki dzielą mnie od domu.
W tej chwili czekam więc w kolejce na prom (11 + 6 EURO = 74PLN) do Sztokholmu. Na miejscu będę o 19 i wtedy pomyślę co robić dalej.
Jeszcze krótko o samych Wyspach: jest to terytorium częściowo niezależne, formalnie jest częścią Finlandii jednak językiem urzędowym i potocznym jest Szwedzki. Mają własną flagę, swoje znaczki pocztowe, tablice rejestracyjne, domenę (.ax) i są dumni ze swojej narodowości (nie uważają się za Finów).
W tej chwili czekam więc w kolejce na prom (11 + 6 EURO = 74PLN) do Sztokholmu. Na miejscu będę o 19 i wtedy pomyślę co robić dalej.
Jeszcze krótko o samych Wyspach: jest to terytorium częściowo niezależne, formalnie jest częścią Finlandii jednak językiem urzędowym i potocznym jest Szwedzki. Mają własną flagę, swoje znaczki pocztowe, tablice rejestracyjne, domenę (.ax) i są dumni ze swojej narodowości (nie uważają się za Finów).
Ten wpis został opublikowany dnia 24 sierpnia 2009 roku o godzinie 12:56 w kategorii Skandynawia 2009 - relacja i oznaczony tagami .
1 komentarz
Mam pytanko dotyczace Wysp Alandzkich. Myslisz, ze mozna tam pojechac na weekend (2-4 dni) rowerkiem?
Jaki bylby koszt takiej wyprawy (promy z Polski + campingi).