Blog osobisty

Archiwum kategorii: Podróże

Karasjok

17 sierpnia 2009

Opuściłem wczoraj w końcu norweskie wybrzeże, którego miałem już dość. Widoki może są tam i ładne ale jak się ciągle jedzie pod górkę i z górki (pod górę pół godziny a z góry pięć minut – a zmęczenie się w mięśniach odkłada) i jak się ciągle człowiek kuli z zimna i kryje przed deszczem to na żadne widoki nie zwraca się uwagi, klnie się tylko pod nosem i szuka w sobie siły żeby jechać dalej. Niestety wgłębi lądu nie było wcale lepiej (tzn. droga lepsza ale nie pogoda). W ogóle pogoda jest ostatnio w okolicach, przez które jadę paskudna. [...] czytaj dalej »

Droga na/z Nordkappu

16 sierpnia 2009

Wróciłem wczoraj 125km na południe w okolice Olderfjord (nocowałem na dziko jakieś 4km przed miejscowością). Warto w sumie coś wspomnieć o drodze na wyspę Mageroya, na której leży Nordkapp. Otóż droga E69 wiedzie przez kilkadziesiąt kilometrów prosto na północ na wyspę, cały czas stromym skalistym brzegiem, na którym na okrągło wieje. Po drodze z Olderfjord na Nordkapp jest pięć tuneli z czego jeden prawie siedmiokilometrowy schodzący 240 metrów pod poziom morza (tunel na wyspę, wjazd płatny dla wszystkich oprócz rowerzystów). Ten ostatni najpierw mocno schodzi w dół (wrażenie jest dość niesamowite – wjeżdżanie do wnętrza ziemi) a po połowie [...] czytaj dalej »

Nordkapp nocą

15 sierpnia 2009

Ponarzekałem na Nordkapp i w sumie miałem się stąd szybko zabierać ale postanowiłem zwiedzić jednak ten cały budynek na przylądku (jest naprawdę spory, część jest pod ziemią a raczej pod skałą). Znajduje się tu mała kapliczka ekumeniczna, muzeum Tajlandii (w 1907 roku na Nordkapp przybył król Tajlandii), bary i kawiarnie, o których już wspomniałem i sala projekcyjna z trójpłaszczyznowym panoramicznym ekranem. Tu od maja tego roku wyświetlany jest rewelacyjny film prezentujący Nordkapp i okolice w ciągu czterech pór roku. Zdecydowanie polecam. Piękne zdjęcia i montaż oraz cudowna muzyka. Momentami ciarki po plecach przechodzą. Chciałem kupić DVD z filmem ale jest [...] czytaj dalej »

Nordkapp

14 sierpnia 2009

No i w końcu, po miesiącu, dotarłem do celu podróży. I cóż mogę powiedzieć…? Jak tylko się tu znalazłem od razu miałem ochotę stąd zmykać. Masy turystów dowożonych tu autobusami, wszyscy pstrykają fotki, gadają, śmieją się, dzieci płaczą. Jednym słowem sajgon jakby półtusze do mięsnego dowieźli ;) No i Nordkapp to czysta komercja. Wjazd tu kosztuje 140NOK=67PLN (to dla rowerzystów, reszta płaci więcej), w budynku znajdują się dwa bary, restauracja, kawiarnia i sklep z pamiątkami, w którym można kupić wszystko z napisem Nordkapp, od kieliszków po gacie. Oczywiście można też kupić „certyfikat” i tym podobne idiotyzmy. Nordkapp to [...] czytaj dalej »

Pogoda znów do d…, śpię w końcu w łóżku pod dachem

13 sierpnia 2009

Wczoraj znów od rana padało. Znów mokry namiot i mokre ciuchy. Najgorszy był jednak wiatr. Gdy jechałem przez jakiś płaskowyż wiało tak jakby mnie chciało zdmuchnąć z drogi. Dodatkowo okazało się, że moje nieprzemakalne rękawice i ochraniacze przeciwdeszczowe na buty nie wytrzymują takiej ilości wody jaka na mnie spadła. Tak więc było mokro i przez cholerny wiatr bardzo zimno. Przejechałem jednak 100km i w końcu w miejscowości Olderfjord trafiłem na kemping z hostelem, w którym wzięłem miejsce w pokoju 4 osobowym (320NOK=153PLN). Gości w taką pogodę wielu nie ma więc cały pokój miałem dla siebie i mogłem go całego obwiesić [...] czytaj dalej »

Alta i ryty naskalne

12 sierpnia 2009

Wczoraj starałem się dotrzeć jak najbliżej miasta Alta i w końcu nocowałem przy drodze E6, 60km przed celem. Przejechałem 120km, byłem już zmęczony i akurat trafił się skrawek płaskiego choć kamienistego terenu (wcale nie tak łatwo znaleźć w tych rejonach miejsce na rozbicie namiotu) więc stwierdziłem, że dalej nie jadę. Dziś dotarłem do Alty i poszedłem zwiedzać muzeum miasta oraz naskalne ryty (w 1985 roku wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO), dzięki którym miasto jest znane i często odwiedzane przez turystów (bilet 85NOK=41PLN). Najstarsze ryty pochodzą sprzed około 6000 lat, najmłodsze mają około 2000 lat. Zamieszczam kilka fotek [...] czytaj dalej »

Czwarty tydzień

11 sierpnia 2009

  • 2 dni na kempingach reszta w drodze
  • 555km
  • 80km dziennie (111km dziennie nie licząc dni odpoczynkowych)
  • wydałem 110SEK + 630NOK = 346PLN
  • czyli 50PLN dziennie

Nowy rekord

10 sierpnia 2009

Jakieś pół godziny temu skończyłem najdłuższy podjazd pod górę jaki mi się do tej pory trafił. Grubo ponad godzinę masakrycznej jazdy. Przed każdym zakrętem miałem nadzieję, że to już ostatni i że dalej już będzie w dół albo przynajmniej płasko. Ale nie, nie i ciągle nie. I tak przez ponad godzinę. Na szczycie czekała mnie jednak nagroda. Mogłem odpocząć… …podziwiając widoki. A później był dłuuuugi i niezbyt kręty zjazd, na którym udało mi się rozpędzić do 61,2km/h. Nowy rekord! :)

Nocny gość

10 sierpnia 2009

Mimo kiepskiej pogody postanowiłem jechać wczoraj do oporu. Zatrzymałem się w końcu o 12 w nocy po 140km. Namiot rozbiłem na czyimś polu na początku miejscowości Storslett. Gdy już miałem zasypiać, poczułem nagle, że coś drapie w tropik namiotu a później jakby go ciągnie. Zrobiłem trochę hałasu i się uspokoiło. Myślałem, że to jakiś ptak bo nie raz siadały one na moim namiocie, raz wylądował na nim nawet jastrząb albo coś podobnego. Rano okazało się jednak, że nocny gość nie był ptakiem: Młody lis [...] czytaj dalej »

Znów pada

9 sierpnia 2009

Wczoraj przez całą drogę goniły mnie przelotne deszcze, dziś znów to samo :( Przejechałem 90km i spałem na parkingu przy drodze. Jakoś coraz mniej mi się chce jechać, chyba przez tą pogodę ale też rozleniwiają mnie dłuższe postoje. Od dziś do Nordkappu nigdzie na dłużej nie zostaję.