Archiwum tagu: jedzenie
Cholerne promy…
… i ich sklepy wolnocłowe. Już w drodze na Wyspy zakupiłem jakąś francuską brandy o smaku miodowym (polecam do kawy), czekolady Fazera, itp. a teraz w drodze do Sztokholmu zaczęłem od jakiegoś likieru poziomkowego i angielskiego dżinu a kończę na czymś co nazywa się Salmiakki. Urzekło mnie hasło reklamowe producenta: Salmiakki to ponoć finlandzka specjalność na bazie chlorku amonowego (jeśli ktoś kojarzy te czarne żelki, które zawsze zostawały na dnie paczki – to właśnie o ten smak chodzi), z którego robią tam wszystko od czekolady po wódkę właśnie. Wbrew pozorom wódka [...] czytaj dalej »
Helsinki
Z Karasjok dotarłem wczoraj (poniedziałek) autobusem do Rovaniemi (460km). Na miejscu byłem o 17:30, autobus zatrzymał się przy dworcu kolejowym, o 18:00 miałem już pociąg do Helsinek – wszystko dobrze zgrane i zorganizowane. Bilet kosztuje około 74EURO + chyba 12,5EURO za miejsce do spania + 9EURO za rower = 95,5EURO=415PLN. Do Helsinek dotarłem o 6:54, przejechałem w nocy jakieś 800km. Razem w ciągu jednego dnia przejechałem ponad 1200km – rowerem zajęłoby to jakieś 10 dni i pewnie po drodze gubiłbym odmarźnięte palce (dowiedziałem się dzisiaj, że temperatura na północy ma spaść poniżej zera)
Helsinki właściwie od razu [...] czytaj dalej »
Wyżywienie w Szwecji
Szwecja jak i cała Skandynawia ma opinię kraju raczej drogiego i pierwsze spojrzenie na ceny w sklepach raczej tą opinię potwierdza. Wystarczy jednak trochę spostrzegawczości i sprytu żeby żywić się tu za całkiem przyzwoite pieniądze. Pierwszą zasadą przy kupowaniu jedzenia jest nieobawianie się produktów z najniższej półki cenowej. Mimo że są trzy razy tańsze niż te markowe to są to naprawdę dobre jakościowo i smaczne rzeczy i z tego co widziałem są chętnie kupowane przez tubylców. Druga zasada to szukanie przecen, promocji, produktów w wielopakach. Często można tak kupić dość tanio jedzenie, które normalnie jest poza zasięgiem takiego podróżnika jak [...] czytaj dalej »
Muzeum Ájtte
Właśnie skończyłem zwiedzanie muzeum w Jokkmokk poświęconego Samom oraz Laponii (wstęp 60SEK=24PLN). Wygląda na to, że Samowie to tacy europejscy indianie. Żyli tu i radzili sobie doskonale w trudnych często warunkach od dawna. Ich sposób na życie to bardzo bliski kontakt z naturą, korzystanie z bogactwa lasów, łąk i jezior przy ogromnym szacunku do przyrody. Jedno co w ich kulturze mnie zdziwiło to to że nie jedli grzybów, których w lasach jest pod dostatkiem. Jedli na przykład korę sosnową (wewnętrzną warstwę) i sosnowe igły a grzyby uważali za pożywienie krów i reniferów
Jeśli już jesteśmy przy reniferach to [...] czytaj dalej »
Tunnbröd i Surströmming
Tunnbröd i Surströmming to dwa narodowe przysmaki szwedzkie, szczególnie chyba popularne i celebrowane w okolicach Wysokiego Wybrzeża. Nie mogłem ich nie spróbować, choć ten drugi odpycha już po przeczytaniu o nim w przewodniku. Ale zacznijmy od rzeczy przyjemnych. Tunnbröd czyli płaski chleb to cienkie jęczmienne placki o lekko słodkawym posmaku. Są miękkie i elastyczne i dość długo takie pozostają (jeśli trzymane są w zamkniętym worku). Ceny są różne ale zaczynają się chyba (sprawdzałem pobieżnie) od około 15SEK=6PLN za 250g. Mi bardzo posmakowały, są naprawdę smaczne. Surströmming z kolei to po prostu puszkowane [...] czytaj dalej »